Polnische Katholische Gemeinde St Bruno aus Querfurt Polska Parafia Katolicka p. w. św. Brunona z Kwerfurtu Ravensburg      Home     Duszpasterstwo     Szkółka     Historia     Patron     Rada     O nas Za Wikipedią: Bruno Bonifacy z Kwerfurtu (ur. ok. 974, zm. 14 lutego lub 9 marca 1009) - mnich benedyktyński, kapelan cesarski, arcybiskup misyjny,  męczennik i święty Kościoła katolickiego. Urodzony w arystokratycznej rodzinie saskiego grafa w Kwerfurcie. Kształcił się w szkole katedralnej w Magdeburgu. W 995 mianowany  kanonikiem, następnie na dworze cesarza Ottona III pełnił funkcję kapelana i pozostawał w zażyłej przyjaźni z cesarzem. W 998 w Rzymie porzucił dworską karierę i prawdopodobnie wstąpił do zakonu benedyktynów w klasztorze na Awentynie. Zapewne  wówczas otrzymał imię zakonne Bonifacy.  W 1001 zamieszkał w pustelni św. Romualda w Pereum koło Rawenny w Italii. Na życzenie Bolesława Chrobrego w 1001 grupa  misjonarzy z Pereum udała się do Polski. Miał do nich dołączyć Brunon po uzyskaniu pozwolenia na działalność misyjną. Jest wysoce  prawdopodobne, że Chrobry chciał by misjonarze prowadzili ewangelizację wśród Słowian nadodrzańskich, co musiało spotkać się  z niepokojem metropolitów niemieckich. Brunon otrzymał pozwolenie na wyświęcenie od Sylwestra II oraz zezwolenie dla misji  zakonników z Pereum. Otrzymał również paliusz arcybiskupi zanim został biskupem. Zimą 1002 udał się na dwór cesarza Henryka II, lecz  musiał czekać do 1004 na święcenia uzyskane z rąk arcybiskupa Magdeburga. Celem jego działalności misyjnej były Węgry, a potem  Pieczyngów (teren nad Dnieprem, na południe od Rusi Kijowskiej). Brunon wysłał także wyświęconego przez siebie biskupa do Szwecji. Po śmierci jego współbraci (Pięciu Braci Męczenników - Italczyków: Benedykta z Benewentu i Jana oraz Słowian - Mateusza, Krystyna  i Izaaka, którzy ponieśli śmierć męczeńską w 1003), wybrał się do Polski. Napisał dwa dzieła hagiograficzne: Żywot św. Wojciecha i Żywot Pięciu Braci Męczenników. Są to pierwszorzędne źródła do dziejów Polski i Europy środkowej wczesnośredniowiecznej. Napisał również  List do Henryka II, stanowiący próbę mediacji między nim a Chrobrym. List jest jednym z pierwszych dzieł napisanych bez wątpliwości na  terenie Polski. Wobec przedłużającej się wojny między obydwoma władcami udał się na misję do Prusów, na pogranicze Litwy i Rusi.  Poniósł śmierć męczeńską wraz z 18 misjonarzami 14 lutego lub 9 marca 1009 roku. Liturgiczne wspomnienie św. Brunona obchodzi się w Polsce 12 lipca. (w Niemczech, 9 marca) Odprawia się uroczystości w diecezji  łomżyńskiej, oraz parafii w Giżycku których Brunon jest głównym patronem. W tekstach liturgicznych współczesnego pochodzenia Brunon  z Kwerfurtu wzmiankowany jest rzadko.  Jedyny pomnik męczeńskiej śmierci św. Brunona na ziemiach polskich znajduje się kilometr na płd.zach. od Giżycka, na wzgórzu nad  jeziorem Niegocin nieopodal trasy kolejowej Olsztyn - Giżycko. Miejsce to było i jest uważane za symboliczne miejsce kaźni świetego. Podstawowe źródła w tłumaczeniu na j. polski: Żywot Pięciu Braci Męczenników, tł. K. Abgarowicz, wstęp J. Karwasińska, [w:]  Piśmiennictwo czasów Bolesława Chrobrego, PWN, Warszawa 1966, s.155-246 oraz list Brunona do Henryka II, tamże, s. 247-264. Żywot  II św. Wojciecha, tamże, s. 87-154 oraz w lepszym tłumaczeniu B. Kürbis, [w:] W kręgu żywotów św. Wojciecha, Tyniec 1997, s.81-134. Żywot świętego stał się kanwą powieści trylogii-historycznej dla młodzieży pod wspólnym tytułem: "Jest tu chłopiec" Anny Lisowskiej-  Niepokólczyckiej.    Z listu św. Brunona z Kwerfurtu, biskupa, do cesarza Henryka II Nie cenię sobie życia, bylebym tylko dokończył posługiwania Mężowi Kościoła, bogobojnemu królowi Henrykowi, Brunon życzy wszystkiego, co przystoi królowi i podoba się wszystkowidzącemu Bogu.  Ty, będąc królem według mądrości, której Bóg ci użyczył, usiłujesz być dobrym i katolickim władcą. Podobnie i my, jakkolwiek nędzni,  bojąc się, żebyśmy tego życia nie zmarnowali i w dniu śmierci nie okazali się nadzy, ile tylko tchnie łaska Ducha Świętego, staramy się  działać i pracować według tych oto słów najlepszego Pawła: „Lecz ja zgoła nie cenię sobie życia". Co się więc tyczy mnie - grzeszę  jedynie; co się zaś tyczy Pana, skoro chce, prędzej niż słowo wyrzec można, spełnia wszelkie dobro. Jeśliby ktoś także to powiedział, że do księcia Bolesława odnoszę się z uczuciem wierności i serdecznej przyjaźni, prawda to.  Rzeczywiście kocham go jak duszę moją i więcej niż życie moje. Lecz mam wiarygodnego świadka, wspólnego Boga naszego, że nie  miłuję księcia wbrew twojej łaskawości, gdyż ile tylko mogę, pragnę życzliwie usposobić go względem ciebie. Lecz oby bez utraty łaski  króla wolno było tak powiedzieć: czy godzi się prześladować lud chrześcijański, a żyć w przyjaźni z pogańskim? Co za ugoda Chrystusa z Belialem? Jakie porównanie światła z ciemnością? Strzeż się, królu, jeżeli wszystko chcesz czynić przemocą, a nigdy z litością, którą  lubi Chrobry, żeby przypadkiem Jezus, który teraz wspiera ciebie, nie rozgniewał się. Lecz w tym tkwi całe zło, że ani król nie ma zaufania  do Bolesława, ani ten do zagniewanego króla. O, jak wielkie dobra i korzyści wynikłyby dla obrony chrześcijaństwa i nawracania pogan,  jeśliby jak ojciec jego Mieszko ze zmarłym cesarzem, tak syn Bolesław żył z tobą, naszym królem.  I chociaż nie umiem się modlić przed obliczem Boga, przynajmniej głośno wołać nie przestanę, aby Bóg ci błogosławił. Ty zaś nie chciej zwlekać z udzieleniem wszelkiej rady i pomocy w nawracaniu Luciców i Prusów, jak przystoi pobożnemu królowi, ponieważ teraz za  natchnieniem Ducha Świętego powinniśmy się zabrać do pracy nad nawracaniem twardych serc tych pogan, niezmordowanie poświęcać wszelki trud i wysiłek pod opieką walczącego Piotra.  Bądź zdrów, królu! Żyj prawdziwie dla Boga, przypominając sobie dobre czyny.